• Wpisów:283
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 12:38
  • Licznik odwiedzin:7 876 / 1496 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Już wróciłam od babci, sądzę że życie na wsi jest nawet ciekawe fajne ale ubolewam nad tym że nie mogłam sobie wskoczyć na traktor gdy jechał tylko gdy stał na miejscu miałam się go najwyżej chwycić
Właściwie gdyby nie moje głupie pomysły było by nudno ... zabroniono mi wchodzić tam gdzie układane było siano a i tak tam weszłam, pomijając fakt że szłam brzegiem i zsunęłam się prawie z kilkoma snopkami to nic się nie stało
Bardzo spodobały mi się też imiona piesków sąsiada... bin laden, putin i merry <kreatywnie>

Teraz siedzę sobie w domku i nadrabiam zdrowe jedzenie zupkami chińskimi i rozmyślam jak ciekawie spędzić ostatni tydzień wakacji, niestety nawet pogoda wskazuje na to że lato powoli dobiega końca
Ale nawet chłodniejsza pogoda nie jest w stanie popsuć mi humoru
 

 
No cześć miśki, od czego by tu zacząć? Na pewno nie będę nikogo przepraszać za to że nic nie dodawałam.
Bo kogo przepraszać? Za co?
Zauważyłam że niektórzy kochają żyć cudzym życiem. Ludzie potrafią być okrutni jak na przykład mój kolega, który po obejrzeniu tej strony zrobił się bardzo mądry i zaczął komentować aż za bardzo wszystko co tu piszę i jak...
Zaczynając prowadzić bloga, miałam w tym jakiś konkretniejszy sens a nie na zadowolenie kilku idiotów!
Głównym celem tego co tu jest to możliwość uświadomienie wielu osobą paru rzeczy i przedstawienie siebie takiej jaka jestem i nie proszę nikogo o rady bo i tak zrobię co zechcę, już taka jestem i chyba się nie zmienię
A tak przy okazji to właśnie ostatnio poznałam że naprawdę nie lubię osób, które wchodzą mi w drogę a ostatnio za bardzo to robi wiele osób bez najmniejszego pojęcia o niczym!... Pozdrawiam serdecznego przyjaciela, który uwielbia rozgłos wokół siebie nie zważając na to że może kogoś urazić swoim pieprzeniem bajeczek, ale ładnie to przemilczałam, najlepiej wszystko przemilczeć bo na początku za dużo ,,dolewania oliwy do ognia'' nie wyszło mi na zdrowie

Dobra ale teraz jest super w te wakacje poznałam kilka super ziomów i szkoda że to tak szybko minęło, ale mamy jeszcze tydzień. Aktualnie jestem u babci z kuzynem, trochę już mi tęskno do domu

A na koniec krótka historia, może mi ktoś coś doradzi bo ja się pogubiłam... ktoś po długim czasie sobie o mnie przypomniał i chciał się przyjaźnić a ja nie ufałam tej osobie ale z jednej strony nic do tej os. nie miałam a przez to że nie mogłam tego zrozumieć pisałam tej osobie o wszystkim i jakby o niczym a jak gadaliśmy to często nie wiedziałam co mówić... to straszne, zazwyczaj jak się denerwuje to gadam za dużo i o byle czym w sumie
więc pytanie dania; WTF >
  • awatar BlueAndYellow: no faktycznie długo cię nie było ale pewnie z nowym rokiem szkolnym wrócisz tu częściej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj- środa- 6.05
Rano wpadłam po Laure, nie wiem jak ona znosi moje żale z mojego życia, ale wytrwała jest
Trzeba było spóźnić się na pierwszą lekcję to nic że i tak już lekcje zaczynały się o 8:45.
W szkole było normalnie, mam nadzieję że napisałam sprawdzian z chemi w miarę dobrze.
Po szkole poszłam na chwilę do biblioteki w sprawie zajęć muzycznych, myślałam że przygotowuje się do ostatniego koncertu ale nagle okazało się że będzie jeszcze coś i muszę wybrać sobie kilka piosenek.
Bardzo mnie to ucieszyło i wybrałam 3 piosenki: Video-papieros, Kasia Gomoła-czekam, Blue Cafe-czas nie będzie na nas czekał.
Mam nadzieję że jakoś to wyjdzie
Po szkole wyszłam przejść się chwilę z Julitą a potem musiałam uczyć się z polskiego na poprawy w piątek.
Wieczór miną spokojnie, chwilę czytałam książkę a teraz trochę nic nie robię XD i naprawdę humorek mi się poprawia
 

 
Ten dzień nie należał do najlepszych, trochę się zawiodłam a dzień wcześniej pisałam do Weroniki; ,,jeszcze wierzę, wierzę w lepszy świat, może to coś da"
Haha nic nie dało
Zawiodłam się na osobie, której ufałam bezgranicznie i teraz nie pasuje tu nic innego jak:
,,Odbić od tych dla których nic nie znaczysz. Nie zatęsknisz za nimi, spróbuj a zobaczysz".
Nawet jeśli to było trudne to nie ma innego wyjścia!

Mam nadzieję że jutrzejszy dzień będzie lepszy
PAAA
 

 
Ostatni dzień majówki- niedziela, było nawet fajnie pomijając kłótnie z kolegą do samej 4: 00, nie miałam ochoty akurat z nim pisać ale uparte to dziecko i napisałam 'dobranoc' bez dalszych tłumaczeń bo na tego człowieka czasu nie będę marnować! Po obiedzie resztę dnia spędziłam z rodziną, najpierw byliśmy na molo potem na placu zabaw XD
Opiekowałam się moją 3-letnią kuzynką, naprawdę urocze dziecko. Na koniec byłam u kuzyna na grilu i razem z Miłoszem zrobiliśmy sobie wycieczkę rowerową, wykończył mnie tą jazdą!
A po powrocie oglądaliśmy film.
Było miło tylko szkoda że nie pojechałam na basen i nie byłam na krajnie tak jak sobie zaplanowałam.
,,Ty układasz sobie plany, a życie robi swoje"~ If i Stay

Dzisiaj już koniec weekendu majowego ale zostałam w domu bo moje samopoczucie jest tragiczne!
Ten dzień spędze w ciepłym łóżeczku oglądając filmy i słuchając muzyki
Siemka..
 

 
Oj długo mnie tu nie było.
U mnie powoli wszystko się układa, jest OK bo jak inaczej
W czwartek byłam na swoich chyba pierwszych wagarach, jestem z tego dumna no może że wziąć pod uwagę -24 pkt. To nie za fajnie.
Razem z Julitą i Malwiną pierw poszliśmy do polo, potem krajna, plaża, pizza no i fit park więc nie można narzekać
Dzisiaj, sobota- nawet pozytywnie, oczywiście krajna z Laurą i Martą no i później doszła Wika a na sam koniec melo w wc z Werą i Laureną v2.
Haha nie wnikamy.
No to chyba jak na ten wpis starczy, zaczynam na nowo! Jest fajnie, resztę olewamy
No i też przepraszam tych co czytają te wypociny i czytali, trochę inaczej teraz to wygląda, chyba straciłam wene na pisanie ale zobaczymy co z tego wyjdzie
Przy okazji zapraszam na mojego tumblr'a
http://xxxcyzz.tumblr.com
 

 
Pierwszy dzień w szkole w nowym roku. Bardzo fajnie.
Sylwester był świetny nawet z rodziną, myślałam że będzie na trzeźwo ale moja kochana mama dała mi trochę wina i piłam pod stołem Haha, to musiało wyglądać zabawnie. Pozdrawiam Laure, Patrację i Martę, które mnie odwiedziły
Bardzo dziwnie było, fajnie!
Naprawdę rok 2015 zaczął się dziwnie bo kilka spraw mnie cieszy a kilka wręcz przeciwnie, zresztą zobaczymy co dalej. Aktualnie siedzę w domu bo nie wiem co ze sobą zrobić, nic mi się nie chce ale czuję się lepiej bo ostatnio miałam jakiegoś doła, chyba bez powodu.
No i życzę wszystkim udanego całego roku
A niektórym życzę by kiedyś nabrali odwagi i wyjaśnili swoje sprawy a nie gadali po ludziach bo to jest śmieszne.
 

 
Jestem zadowolona z przerwy świątecznej, tego było mi trzeba.
Cały dzień tylko odpoczywam bo nie mam ochoty wychodzić na dwór, nienawidzę zimy.
Wszystko jest idealnie... no zależy z jakiej strony się na to patrzy bo z drugiej strony jest fatalnie!
Ciągle dręczy mnie pytanie ,,a gdyby" i to jest straszne a do tego myślę o osobach... wszystkich osobach jakie pojawiły się w moim życiu i zniknęły rujnując mi wszystko po części -po części, każdy coś mi zniszczył. I czemu to ja mam to naprawiać? Chyba dla tego że ja im na to zezwoliłam i nawet pomogłam trochę, znów ufam innym ludziom a reszcie daję czasem kolejną szanse. Bardzo pozytywnie . Zresztą... chyba nie ma czym się przejmować bo tak myślę że to normalne i czasem jest źle a i tak przyjdzie ten dobry czas a jak na razie jest nijak więc myślę o tym wszystkim, jeżeli jeszcze o czymś myślę bo zdarza mi się obudzić w nocy i ryczeć bez powodu. Mam wrażenie że jestem chora bo gram ciągle w gta i inne głupie gry albo oglądam telewizję albo piszę o niczym i nawet tego nie dodaję na bloga bo na koniec nie ma to i tak sensu.Nikomu nie daję nawet znaku życia. Nie mam ochoty się z nikim spotkać ani nawet pisać z nim. Podsumowując... kolejna osoba mnie zostawiła, żegnaj kolejna osobo, dzięki że jesteś dla mnie nikim, a miałeś być mimo wszystko a dziś cię nie ma! A dalej nic.
 

 
#NIC
Przez ostatnie miesiące zdarzyło się tyle że aż nie mam ochoty tego wszystkiego jakoś opisywać. Bardzo dziwnie się wszystko potoczyło i w sumie ten blog nie jest mi już na nic potrzebny, był jakiś rok temu gdy nie miałam na nic siły więc zaczęłam pisać aby od wszystkiego uciec. Pisać będę bo bardzo to lubię ale chyba już nie tak często, zresztą zobaczymy...
A dla ścisłości, zmartwię kilka osób ale czytając co tu piszę i tak nic o mnie nie wiecie za dużo, piszę tu tylko o rzeczach mało istotnych a i tak chyba kilka osób to ciekawi. śmieszne.

#JA?
Kilka osób w ostatnim czasie pisało i mówiło mi że mnie ostatnio nie rozumie. ,,Im mniej wiesz tym lepiej śpisz". Jestem z siebie dumna, co chcę to zdobędę a to co ostatnio niby się dzieje -bawi mnie, mam własne życie i mój piękny, inny świat. Staram się już wszystko poukładać zachowując resztę dla siebie. Teraz skupiłam się po części na szkole to teraz dla mnie najważniejsze, jakoś idzie, jakoś! Widziałam już swoje oceny, poprawa jest ale musi być lepiej, chociaż się bałam że z ocenami źle będzie ale jak narazie się bardzo cieszę. Mam nadzieję że niedługo zmieni się kilka rzeczy na lepsze. Nie zmieni się napewno to że jestem inna, głupia i dziwna ale do tego samodzielna- sama i dzielna .

#PRZYJACIEL
Pamiętam jak myślałam że mam przyjaciela. śmieszne. W czasie kilku ostatnich miesięcy napisałam do niego trzy razy wzywając go i śmiejąc się z niego. Nie wiem co on sobie myśli i już mnie to nie interesuje. Najbardziej komiczne jest właśnie to że on iż po tym jak czyta co ja piszę myśli że wie o mnie już wszystko. Przykro K. ale mnie już nigdy nie poznasz.

#ŚWIĘTA
(dzień przed wigilią ) Cieszę się ze zbliżających świąt. Pomagałam nawet mamie przy przygotowaniach i udało mi się podsłuchać jak mnie chwali że strasznie jej pomogłam. Cieszę się nawet jeśli byłam po tym zmęczona. (wigilia)
Nie dostałam tego co chciałam bo nie wystarczy chcieć, trzeba też dać coś od siebie. Ale się bardzo cieszę z prezentów.

#TERAZ
Czekam na sylwestra nawet pozytywnie... Niech dzieje się co chce.
Teraz jestem zadowolona i odpoczywam, narazie tyle wystarczy!

 

 
W piątek musiłam tłumaczyć Mojemu ex czemu z Nim zerwałam, trochę nie fajnie że do Niego nic nie dociera.
Myślę że to oczywiste że nie będę z kimś kto mnie nie szanuje, obgaduje, okłamuje... ,,taki ideał''.
No więc oto tak zaczął się Mój cudowny piątek, w szkole było nawet w miarę normalnie poza tym że kąpletnie nie miałam humoru przez kilka osób i ich głupie zachowanie ale to zostawię dla Siebie.
Szczerze w szkole wolę siedzieć cicho i z nikim nie prowadzić żadnych konfliktów, poza szkołą jestem w pełni Sobą i niech tak zaostanie!
Gorzej jak poza szkołą ktoś Mnie wkurzy to ma naprawdę problem, szczerze nie... ale pewna osoba Sobie u Mnie narobiła minusów i nie zostawię tego w spokoju. amen.
Po powrocie do domu zjadłam obiad i to w bardzo szybkim czasie i zaraz jechałam do babci, cała droga, która w jedną stronę trwała prawie 2 godz była bardzo męcząca ale było warto bo przez pewne sprawy nie widziałam się z Nią jakieś dobre kilka lat. Gdy dotarliśmy na miejsce i zobaczyła nas babcia to omal na zawał nie zeszła, strasznie się ucieszyła. Fajnie że w dodatku to była wieś, no naprawdę uwielbiam ten klimat... pomińmy to że przestraszyłam się świni i prawie zagłaskałam kota na śmierć. Trochę pogadałam Sobie z babcią, wypiłam kapuczino, zjadłam na kolacje dwa kawałki chleba z pysznymi pomidorami i jejku jaka tam dobra była szynka! Naprawdę szkoda było wyjeżdżać, na koniec babcia dała nam 20 kg kartofli i 15 jaj. Hahah było cudnie.
Dziś chyba pojadę z Laurą do stajni, już nie mogę się doczekać, narazie przede mną sprzątanie pokoju.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rano gdy od razu wstałam już planowałam dodać wpis na bloga, dziś jest w miarę luźny dzień, w końcu dzień nauczyciela ale na chwilę do szkoły trzeba było przyjść, dalej czas wolny więc spokojnie Mogę tu coś napisać.
Gdy pomyślałam o wpisie nie sądziłam że będzie o czym pisać bo ostatnie dni były cudowne, najbardziej jestem zadowolona z soboty gdy pojechałam z Laurą do stajni, kurcze naprawdę nie sądziłam że są jeszcze na tym świecie tak lojalne osoby ale naprawdę jestem zadowolona że jest ktoś taki jak Ona na kogo można liczyć.
Niestety dzisiaj w szkole jej nie było a naprawdę potrzebowałam kogoś kto by był przy mnie.
Wszystko zaczęło się od tego że Mój niby chłopak przyznał mi się że Sobie Mnie obgaduje więc nie było nawet szansy żebym z Nim normalnie dziś gadała, oczywiście wiadomo On nie znosi jak coś nie idzie po Jego myśli. Na początku nie robił Mi za bardzo problemów ale pod koniec oczywiście od razu pobiegł do kolegi na skargę i zaczęło się wyzywanie Mnie i wielkie problemy. Naprawdę może zaboleć jak Twój niby chłopak zachowuje się tak chamsko (bardzo delikatne słowo jak na jego zachowanie). Po chwili miałam już dosyć docinek w Moją stronę i poszłam do szatni by się przebrać i przemyśleć całą sprawę, gdy miałam już wyjść nagle spotkałam Mojego kochanego chłopaka i jego kolege, który go tak bronił nie powstrzymałam się żeby Go chociaż nie uderzyć, wiadomo że jego koleszka Sobie chwilę pogadał a ja wróciłam do szatni i nie dałam rady powstrzymać łez a ci debile nie wiem po co weszli zaraz po Mnie. Jedyne miejsce w jakie mogłam się udać to łazienka w szatni, nie ukrywam że rozryczałam się jak debilka i chwilę tam przesiedziałam powtarzając Sobie w myślach pytanie; jak Mogłam być z tak zakłamanym i dwulicowym debilem? Po pewnym czasie gdy ochlonełam poszłam do domu, myślę że to była najlepsza rzecz jaką mogłam zrobić.
W domu przyszła mi wiadomość na fb, wiadomo od kogo;
- Wiesz co mam ochotę się z cb pośmiać
- Bo jesteś bardzo głupiutla
- A tak wgl nie chce być z kimś komu na mn nie zależy
Ta ostatnia wiadomość totalnie Mnie rozwaliła, nie wierzę, nie wierzę w ludzi a już zwłaszcza w ich szczerość i lojalność!
 

 
Czasami mam wrażenie, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, że na obecną chwilę jesteś najważniejszą osobą w moim życiu.
 

 
Zauważyłam że tak troszeczkę przez jakiś czas nic nie dodawałam na bloga
Nie mam zabardzo nic na wytłumaczenie tego, po prostu nie znalazłam chwili i chęci by coś napisać a przez to w ogóle zapomniałam o blogowaniu.
Jednak szkoda jest mi to wszystko zostawić bo takie głupie pisanie daje mi siłę, nie obiecuję że codziennie będę coś dodawała ale postaram się chociaż raz w miesiącu trochę tu nabazgrolić

Wiem że za złe oceny miałam mieć karę na całe wakacje ale jakoś mi się upiekło i jest cudownie
Pomimo że do końca wakacji zostało niewiele czasu to jestem zadowolona i narazie jeszczę nie myślę o szkole, do teraz myślę o tym jak było fajnie przez te kilka tygodni. Dobrze wspominam moje wkurzanie kilku chłopaków gdy roztawili namiot na gapim i moje wieczorne wychodzenie przez okno aby zrobić im atak na namiot haha tylko że to ja bardziej zostałam zaatakowana
Pamiętacie chyba jak pisałam o K.? Przez te wakacje dużo z nim gadałam i nawet u niego byłam, on jest świetnym przyjacielem więc OK. eeh .
Bardzo podekscytowana byłam także całym koncertem Blue Cafe na który poszłam z Tymkiem, Sebą i moim kuzynem Miłoszem i naprawdę wszystko wyszło świetnie
Tak poza tym chyba codziennie przesiaduję na gapim albo na torach i nie narzekam pomimo że zabardzo nigdzie w te wakacje nie wyjeżdżałam
Wszystko było by aż zbyt idealne gdyby nie jedna drobna i pełna kłamstw sprawa, która nijak się miała do wszystkiego bo nawet sama zabardzo nie wiem do teraz o co chodzi
Ale wiem że jednego przyjaciela nie mam, najwidoczniej tak będzie o wiele lepiej.

Uwaga, uwaga!
Błagam was ludzie, poza tym co tutaj piszę nie bierzcie wszystkiego co mówię i piszę np. na asku, na poważnie bo potem jadaczki latają i gadają głupoty na wszystkie strony. Wiem że jestem dziwna ale dobrze mi z tym XD
No ale spokojnie nie jest ze mną tak źle, pomimo ciągłych żartów i śmiechu doceniam to co mam <3 <3 <3 ...powinniście się domyślić o co chodzi
No ale to też nie jest takie kolorowe bo znalazły się osoby, które robią z tego sensację i gadają głupoty na bezpodstawnych podejżeniech praktycznie bez dowodu.
Ja za to nie odpowiadam, mam swoje życie, które w pewnym stopniu jakoś poukładałam i nikt mi tego nie zniszczy
A ty kochany czytelniku zinterpretuj sobie to jak chcesz.
 

 
Dzisiaj zakończenie roku, pierwszy raz nie cieszę się z tego że zaczęły się wakacje.
W 95% nie będę się przez te dwa miesiące z nikim widziała
Nawet jeśli będę trochę w domu to i tak zabardzo nie będę mogła się z nikim spotkać za moje trzy dwójki na świadectwie
Wczoraj byłam się ze wszystkimi znajomymi spotkać, pierw z przyjaciółkami a potem z kolegami ahahah
Trochę już tęsknię!
Hihi zjadłam sobie trzy bąbonierki od moich kochanych dziewczynek
To tylko dwa miesiące a mam wrażenie że żegnamy się na zawsze
A jeśli chodzi o K. ...nie ma tematu gdyż nie potrzebny mi fałszywy przyjaciel
Za to zaczęłam się dobrze dogadywać z innymi osobami na placu tak bardzo że ze wszystkimi się na pożegnanie przytuliłam, teraz jestem sobą nie zważając na innych i bardzo mi się to podoba
Zaraz jadę do biblioteki wypożyczyć sobie jakieś ciekawe książki do czytania przez wakacje i przygotuję się na zakączenie roku o godzinie 13: 00.
Nie byłam pewna co ubrać ale chyba ubiorę zwykłą czarną spudnicę i białą koszulę.
No to co więcej będę wam tu pisała ....do zobaczenia
  • awatar lilspirations.pl: Nie martw się, już niedługo rozpoczęcie roku :) Ach, jak ja bym chciała wrócić do czasów szkoły.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnie dni bardzo mnie zadowoliły, nawet takie zwykłe chodzenie na plac i granie w wykopa czy żartowanie sobie z chłopakami na ławce
Fajnie jest gadać z osobami, które mają bardziej ,,zrytą banie'' ode mnie
Wczoraj cały dzień nie było mnie w domu gdyż z rodzicami, ciocią, wujkiem, kuzynem i kuzynem pojechaliśmy o 7: 00 rano pierw do Gdańska na Westerplatte, naprwdę wszystko tam robi wrażenie łącznie z pomnikiem i koszarami.
Następnie pojechaliśmy na półwysep Helski i doszliśmy aż na sam jego brzeg, bardzo ciekawe było to że przy drodze prowadzącej na plaże stały stare zasypane wojenne bunkry i schrony do których po prostu można było wejść
Najciekawszy i zarazem śmieszny był znak przy ulicy z dwiema strzałkami w przeciwne strony, przy jednej było napisane 'molo' a przy drugiej 'plaża' hahaha
Po spacerze wzdłuż portu nadszedł czas na obiad
Nie zjadłam wszystkiego, kebab XXL mnie przerósł.
Potem jeszcze pochodziliśmy trochę po plaży i pojechaliśmy do muzeum i skansenu oglądać powojenne maszyny.
Potem już tylko pojechaliśmy na kolację i wracaliśmy do domu.
Spowrotem byliśmy około godziny 23
Jestem zadowolona że pogoda nam dopisała bo było bardzo ciepło
Dzisiaj nie poszłam do szkoły z powodu bólu brzucha i musiałam zostać w domu
Trochę szkoda ale chociaż odpocznę
 

 
Z ostatnich kilku dni jestem zadowolona.
W niedziele poszłam z Angelą na plażę, miałam zamiar nie moczyć włosów bo było chłodno ale Angelika to taka złośliwa małpa.
Hahahah żarwuję
Było fajnie i naprawdę jestem dumna z tego dnia
Kolejne dni też nie były złe, dla tego teraz mniej dodaję na bloga bo wolę spędzać więcej czasu z przyjaciółmi i postanowiłam nie pamiętać złych chwil tylko cieszyć się tymi lepszymi
Trochę przykro że wczoraj nie poszłam z Laurą, Marysią, Sandrą i Patrycją na pizzę ale za to wyszłam na gali lasek i grałam w Wykopa haha
Przy okazji trochę pogadałam z przyjaciółką Hanią XD
A teraz szykuję prezent dla brata bo niedługo ma urodziny.
Ohh czuję wakacje Będzie fajnie ....

Niestety nie wiem zabardzo co pisać
I też nie będę już za dużo nic tu pisała ale w zamian dodaję więcej na instegrama
http://instagram.com/dlaciebiewicia
Możecie patrzeć XD
 

 
Ile mnie tu nie było?
Pięć dni ?
Tak bo ten cały czas nie pisałam z K. nawet głupiego 'cześć' nawet kropki.
No być może ma rozwalony telefon albo po prostu nie chce ze mną pisać
A nie ma go akurat teraz gdy najbardziej go potrzebuję!
Nie mogłam też zabardzo jak dodać wpisu bo pinger ostatnio coś całkowicie mi się psuje ehhh
Przedwczoraj już trochę mniej o tym myślałam bo ten dzień był bardzo udany.
Po szkole byłam z Adkiem na plaży bo było strasznie ciepło, woda też w miarę ciepła więc czemu by nie iść?
Po południu przyszedł do mnie kuzyn na basen i pod wieczór graliśmy na XBoxsie i wtedy wszyscy byli głodni więc trzeba było zjeść kolację więc wpadłam na pomysł pójścia do piekarni po świeży chleb a Miłosz poszedł ze mną
Gdy wróciliśmy do domu to połowy chleba już nie było a po powrocie zniknął on w kilka sekunad
Wczoraj myślałam że ten dzień okaże się fatalny ale nie było tak źle
Przeżyłam najlepszy W-F na świecie!
Najlepsze było to że poszliśmy na plażę i mogliśmy nawet nurkować, oczywiście w ciuchach więc z powrotem było trochę zimno
Po lekcjach poszłam do biblioteki na próbę generalną bo już dziś jest występ, troszkę się stresuję ale mam nadzieję że będzie dobrze
No więc lecę do szkoły, papa
 

 
Tak wyszło że nic wczoraj nie dodałam bo miałam po prostu ważniejsze sprawy na głowie i nie miałam ochoty tu nic pisać.
Też dla tego że moi rodzice się pokłucili, jest już dobrze bo wszystko się wyjaśniło ale już więcej wam o tym nie napiszę bo wiadomo że o pewnych spraw nie powinno się publikować.
Tak jak na przykład nie mogę napisać co się stało miedzy mną a Sebą, teraz już nawet nie piszemy bo pierw było mu niby przykro a teraz mnie bez powodu zostawił samą z tym wszystkim i z krzywdą w psychice spowodowaną trochę przez niego
Nie wiem co mam o tym myśleć.
Kawał świni! I o tym mogę napisać i nawet chcę, należy się mu chyba.
Właśnie przed chwilą się z tego śmiałam pisząc do Wiśni
Wyszło dokładnie coś takiego;
Ja: on jest ..... hyyym
Ja: świnią
Wiśnia: kisiel
Ja: pedałem.
Ja:ahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah

Tak milutko
Trochę mnie teraz głowa boli ale i tak mam ochotę się śmiać nawet jeśli ma to być wymuszone
A dziś na dworzu taki upał że aż nic się nie chce więc z trudem wystawiłam z bratem basen.
W końcu #podekscytowana hah
Chciałam jeszcze dziś popisać z K, wczoraj niezbyt mogłam a dzisiaj mu rozwalił się telefon.
Ważne że chociaż chwilę mogliśmy pisać ale ogólnie szkoda.
Bym zapomniała:
W sobotę na zawodach poszło mi fatalnie bo po prostu się poddałam, mam sobie teraz to za złe bo gdybym się nie poddała to zdobyła bym przynajmniej trzecie miejsce a tak zdobyłam miejsce czwarte
Gdy wróciłam ze stadionu od razu poprawił mi się chumor, wystarczyło zjeść dużą miskę owocowych lodów z sokiem malinowym MNIM!
Zobaczymy co się jeszcze wydarzy jutro, mam nadzieję że szczęście mi dopisze i wszystko się ładnie potoczy..
Teraz życzę wam dobrej nocy
 

 
Tak ciężko odnaleźć się w tym dzisiejszym świecie. Tak ciężko kogoś pokochać. Tak ciężko kogoś znów obdarować zaufaniem, gdy nawet najbliżsi zawodzą..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›